Historia wielkich inwestorów cz.1 – Zobacz co o Momentum mówił Richard Driehaus
Architekt Agresywnego Momentum i „Ojciec” Inwestowania Wzrostowego
W panteonie gwiazd Wall Street Richard Driehaus zajmuje miejsce szczególne. Podczas gdy Benjamin Graham uczył świat szukania wartości w „tanich” spółkach, Driehaus rzucił wyzwanie tej logice, tworząc podwaliny pod nowoczesne inwestowanie momentum. Jego filozofia była prosta, choć dla wielu kontrowersyjna: „Kupuj wysoko i sprzedawaj jeszcze wyżej”.
Przez 12 lat jego flagowy fundusz osiągał średnioroczną stopę zwrotu na poziomie 30%, deklasując rynek i udowadniając, że impet cenowy połączony z dynamiką zysków to jedna z najpotężniejszych sił w finansach.
Paradygmat Driehausa: Odwrócenie logiki wartości
Richard Driehaus wierzył, że największym błędem inwestorów jest psychologiczna bariera przed kupowaniem akcji, które już mocno podrożały. W swojej strategii skupiał się na trzech kluczowych filarach:
- Dynamika zysków (Earnings Momentum): Dla Driehausa nie liczył się sam zysk, ale jego przyspieszenie. Szukał spółek, które nie tylko zarabiają, ale których dynamika wzrostu zysków kwartał do kwartału gwałtownie rośnie.
- Pozytywne zaskoczenia: Najlepszym sygnałem kupna były dla niego momenty, w których spółka publikowała wyniki znacznie lepsze od oczekiwań analityków. Wierzył, że rynek potrzebuje czasu, aby w pełni „przetrawić” tak dobre wiadomości, co tworzy okno wzrostowe.
- Relatywna siła ceny: Akcje, które zachowywały się lepiej niż rynek w czasie korekt, stawały się jego głównymi celami. Uważał, że jeśli spółka nie chce spadać, gdy wszystko inne tanieje, to po powrocie hossy będzie liderem wzrostów.
Strategia w praktyce: Agresja i płynność
Driehaus nie był inwestorem typu „kup i trzymaj”. Jego podejście charakteryzowało się ogromną aktywnością i brakiem przywiązania do portfela.
- Akceptacja wysokich wskaźników: Podczas gdy inwestorzy wartości omijali spółki z wysokim wskaźnikiem C/Z (Cena/Zysk), Driehaus je uwielbiał. Twierdził, że wysoka wycena to często „premia za jakość” i dowód na to, że rynek dostrzega ogromny potencjał wzrostu.
- Błyskawiczna ewakuacja: Momentum działa w dwie strony. Driehaus był bezlitosny – jeśli dynamika zysków wygasała lub cena akcji zaczynała tracić impet, natychmiast pozbywał się pozycji. Jego portfel cechował się bardzo wysoką rotacją.
- Ekspozycja na małe i średnie spółki: To właśnie w segmencie small i mid-cap najczęściej znajdował „rakiety”, które dzięki nowym technologiom lub modelom biznesowym potrafiły urosnąć o kilkaset procent w ciągu roku.
Dziedzictwo: Fundamenty pod współczesne Quanty
Sukces Driehausa położył podwaliny pod rozwój dzisiejszych funduszy ilościowych (systematycznych), które wykorzystują algorytmy do wyszukiwania anomalii momentum. Udowodnił on, że pieniądze płyną tam, gdzie już jest ruch.
Jego działalność zmieniła sposób, w jaki profesjonalni zarządzający patrzą na ryzyko. Zamiast bać się zmienności, Driehaus uczynił z niej swój atut. Jak sam mawiał: „Więcej pieniędzy zarabia się na akcjach, które już rosną, niż na tych, które dopiero mają zacząć”.
Richard Driehaus zmarł w 2021 roku, ale jego szkoła inwestowania – łącząca fundamentalną siłę biznesu z technicznym pędem ceny – pozostaje jednym z najbardziej dochodowych schematów w historii rynków kapitałowych.
UWAGA!
Mam przyjemność ogłosić, że wystartowały „Opracowania SIŁY”! Jeśli przekonuje Cię strategia MOMENTUM i chciałbyś inwestować zgodnie z tą koncepcją, to zapraszamy tutaj >>>
https://dividendkingdom.pl/momentum

DISCLAIMER: Wszystkie treści zawarte w Serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i edukacyjny. Decyzje inwestycyjne podjęte na ich podstawie podejmowane są na wyłączną odpowiedzialność Użytkownika Serwisu.