Historia wielkich inwestorów cz.2 – Zobacz co o Momentum mówił William O’Neil
William O’Neil to postać, która w świecie finansów dokonała czegoś niezwykłego: połączyła chłodną analizę fundamentalną z bezwzględną psychologią momentum.
Podczas gdy większość inwestorów w latach 60. XX wieku szukała „tanich” akcji, O’Neil zaczął kupować te, które… wydawały się najdroższe w historii.
Oto historia człowieka, który udowodnił, że na giełdzie to, co ma siłę, zazwyczaj zyskuje jej jeszcze więcej.
Narodziny wizji: Od maklera do legendy
William O’Neil zaczynał swoją karierę w 1958 roku jako młody makler w Hayden, Stone & Company. To właśnie wtedy doznał olśnienia, które zmieniło jego życie i portfele tysięcy inwestorów. Zamiast słuchać plotek, zaczął badać historyczne dane.
Przeanalizował setki spółek, które w poprzednich dekadach odniosły największy sukces (tzw. superstocks). Zauważył powtarzający się schemat: zanim akcja urosła o 1000%, niemal zawsze najpierw wybijała się na nowe, historyczne szczyty cenowe przy ogromnym obrocie.
To odkrycie było sprzeczne z intuicją przeciętnego gracza, który boi się kupować na górce. O’Neil zrozumiał jednak, że „nowe szczyty” nie są sygnałem do sprzedaży, lecz dowodem na to, że spółka posiada potężne momentum.
Przełomowy rok 1963
W wieku zaledwie 30 lat O’Neil zrealizował transakcję swojego życia na akcjach spółki Chrysler. Wykorzystał do tego strategię, którą później nazwał CAN SLIM. Dzięki precyzyjnemu wejściu w moment największego impetu (momentum), zamienił skromne oszczędności w fortunę, co pozwoliło mu kupić miejsce na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (NYSE) – stał się najmłodszą osobą w historii, która tego dokonała.
Strategia CAN SLIM: Gdzie fundament spotyka pęd
O’Neil nie był „czystym” technikiem. Wierzył, że momentum cenowe musi mieć paliwo w postaci twardych wyników finansowych. Jego akronim CAN SLIM to przepis na znalezienie lidera hossy:
- C (Current Earnings): Kwartalny zysk na akcję musi rosnąć (min. 25%).
- A (Annual Earnings): Roczne zyski muszą wykazywać silną dynamikę wzrostu.
- N (New): Nowy produkt, nowe zarządzanie lub – co najważniejsze – nowe szczyty cenowe.
- S (Supply and Demand): Mała podaż akcji i duży popyt (wolumen).
- L (Leader or Laggard): Kupuj tylko liderów rynku, unikaj maruderów.
- I (Institutional Sponsorship): Spółka musi być kupowana przez fundusze.
- M (Market Direction): Nigdy nie idź pod prąd całego rynku.
Doświadczenia z momentum: „Kupuj wysoko, sprzedawaj wyżej”
O’Neil mawiał, że „cała tajemnica sukcesu na giełdzie to nie mieć racji przez cały czas, ale tracić jak najmniej, gdy się jej nie ma”. Jego podejście do momentum opierało się na kilku brutalnych zasadach:
- Akceptacja nowych szczytów: Większość ludzi czuje się komfortowo, kupując akcje, które spadły (tzw. low-picking). O’Neil uważał to za błąd. Szukał spółek, które właśnie wybiły się z formacji „filiżanki z uchem” (cup with handle), uznając to za dowód, że popyt całkowicie przejął kontrolę.
- Zasada 7-8%: Momentum to gra o wysoką stawkę. Jeśli akcja, którą kupił, spadała o 7-8% poniżej ceny zakupu, O’Neil sprzedawał ją bez mrugnięcia okiem. Nazywał to „polisą ubezpieczeniową”.
- Piramidowanie: Gdy cena rosła zgodnie z jego przewidywaniami, dokupował więcej. Wierzył, że rynek sam podpowiada, gdzie warto alokować kapitał.
Dziedzictwo: Investor’s Business Daily
William O’Neil nie tylko zarabiał, ale też edukował. W 1984 roku założył gazetę Investor’s Business Daily (IBD), która stała się biblią dla inwestorów momentum. Wprowadził tam autorskie rankingi, takie jak Relative Strength Rating, który punktuje akcje w skali 1-99 pod kątem ich siły względem rynku. Do dziś inwestorzy na całym świecie szukają spółek z rankingiem powyżej 80, idąc śladem jego filozofii.
Czy to nadal działa?
Choć dzisiaj algorytmy i HFT (trading wysokich częstotliwości) zmieniły strukturę rynku, zasady O’Neila pozostają fundamentem dla wielu traderów wzrostowych (np. Marka Minerviniego). Momentum oparte na realnym wzroście biznesu to siła, której nie da się zignorować.
O’Neil udowodnił, że największe zyski nie płyną z cierpliwego czekania, aż rynek „zauważy” niedowartościowaną spółkę, ale z podłączenia się pod rozpędzony pociąg, który właśnie opuszcza stację z ogromną prędkością.
UWAGA!
Mam przyjemność ogłosić, że wystartowały „Opracowania SIŁY”! Jeśli przekonuje Cię strategia MOMENTUM i chciałbyś inwestować zgodnie z tą koncepcją, to zapraszamy tutaj >>>
https://dividendkingdom.pl/momentum/

DISCLAIMER: Wszystkie treści zawarte w Serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i edukacyjny. Decyzje inwestycyjne podjęte na ich podstawie podejmowane są na wyłączną odpowiedzialność Użytkownika Serwisu.